facebook twitter

We wtorek 26 czerwca br. do dzikowskiego zamku zjechali przedstawiciele Związku Rodowego Tarnowskich. Co kilka lat historyczna rodzina spotyka się, by przez kilka dni zapoznawać się z własną historią i pamiątkami po niej pozostałymi. W tym roku do Tarnobrzega zjechało ok.60 Leliwitów, z córką i synem ostatniego pana na Dzikowie, hr Artura Tarnowskiego. W Sali Sejmowej powitał ich dyrektor Muzeum, przedstawiając założenia i krótką relację z przebiegu rewaloryzacji zamku oraz dalsze plany związane z ukończeniem remontu i docelowym urządzeniem całego obiektu. Następnie wszyscy niecodzienni goście zwiedzili urządzone już zamkowe podziemia i historyczny ciąg komnat parteru. Jak podkreślali później, zwłaszcza starsi przedstawiciele rodu, z wielkim zainteresowaniem obejrzeli zamkowe muzeum, które bardzo wszystkim się podobało. Dopytywali o szczegóły, interesowali się przebiegiem prac remontowo-konserwatorskich.

Prezes Związku Rodowego Tarnowskich, Paweł Tarnowski oświadczył, że wbrew ukazującym się w mediach informacjom, jego Rodzina nie ma zamiaru odzyskiwać zamku, że jego obecne przeznaczenie jest zgodne z wolą jego Ojca, wspomnianego hr Artura Tarnowskiego. Zapowiedział też swój następny przyjazd do Tarnobrzega na jesień bieżącego roku i rozmowy z władzami miasta oraz dyrekcją Muzeum w kwestiach związanych z dalszymi losami pamiątek rodowych i dawnej Kolekcji Dzikowskiej.